W skrócie: najpierw strategia i pozycjonowanie marki, czyli jedno zdanie o tym, czym jest firma, dla kogo i czym różni się od alternatyw. Potem ten materiał, od którego zależy najbliższy cel, a dopiero na końcu drugi. Gdy założyciele mówią „strona i deck wyglądają gorzej niż nasz produkt”, problem rzadko leży w grafice. Zwykle firma nie umie jeszcze powiedzieć jednym zdaniem, czym jest, więc deck, strona główna i rozmowa handlowa mówią trzy trochę różne rzeczy. Napisz to zdanie, przetestuj je, a potem przebuduj z niego deck albo stronę, w kolejności, jakiej wymagają najbliższe miesiące. Reszta może poczekać.
Poniżej znajdziesz kolejność pracy, test, który zrobisz w tym tygodniu bez żadnej agencji, sposób wyboru między deckiem a stroną, listę rzeczy do odłożenia i sytuacje, w których lepiej nic nie ruszać.
Wygląda na problem z projektem, a jest problemem ze zdaniem
Po rundzie objaw opisuje się zwykle wizualnie: strona jest przestarzała, deck wygląda jak praca zaliczeniowa. Czasem to prawda. Ale zamieszanie, o którym mówią inwestorzy i klienci, zaczyna się poziom wyżej.
To, że kupujący porównują Twoje materiały, jest dobrze udokumentowane. W badaniu Gartnera na 632 kupujących B2B (przeprowadzonym w sierpniu i wrześniu 2024, opublikowanym w czerwcu 2025) 69% zgłosiło niespójności między informacjami na stronie dostawcy a tym, co przekazali handlowcy. To samo badanie pokazuje, że 61% kupujących B2B woli cały proces zakupu bez kontaktu z handlowcem. Strona sprzedaje pierwsza, czy to planujesz, czy nie.
Decyzje zapadają też wcześnie. Raport 6sense z 2025 roku, oparty na odpowiedziach ponad 4000 kupujących, mówi, że 94% grup zakupowych układa ranking preferowanych dostawców przed pierwszym kontaktem, a dostawca preferowany przed rozmową z handlowcem wygrywa 80% transakcji.
Inwestorzy czytają szybko. Według DocSend fundusze VC poświęcają deckowi na etapie seed średnio 3 minuty i 44 sekundy, a tylko 58% decków jest oglądanych do końca. W niecałe cztery minuty nikt nie uratuje niejasnej historii.
Dlatego najbardziej znane porady o deckach zaczynają się od zdania, nie od slajdów. Sequoia w poradniku o biznesplanie radzi zacząć od zdefiniowania firmy w jednym zdaniu oznajmującym i dodaje, że to trudniejsze, niż się wydaje. Aaron Harris z Y Combinator w tekście o decku na rundę seed opisuje slajd tytułowy jako nazwę firmy i opis tego, co robicie, w jednej linijce, a całość podsumowuje: skup się na narracji, reszta to komentarz. First Round Review pisze wprost, że słowa, którymi opisujesz firmę, powinny być za każdym razem dopracowane co do joty.
Jeśli zdanie jest złe, redesign sprawi tylko, że złe zdanie będzie wyglądać drożej.
Test na 30 minut, zanim do kogokolwiek zadzwonisz
Zrób go ze wspólnikami. Potrzebujesz aktualnego decku, strony głównej i notatek albo nagrań z trzech ostatnich rozmów z klientami lub inwestorami.
- Test jednego zdania (10 minut). Każda osoba z zespołu założycielskiego pisze osobno jedno zdanie: dla kogo jest produkt, co robi i dlaczego jest lepszy od tego, czego klient używa dziś. Porównajcie. Jeśli zdania wskazują różnych klientów albo różne problemy, znaleźliście główną przyczynę.
- Deck kontra strona (10 minut). Połóż slajd tytułowy obok nagłówka strony głównej, potem slajd z problemem obok pierwszej sekcji strony. Czy opisują tego samego klienta i ten sam ból podobnymi słowami? Zaznacz każde miejsce, w którym się rozjeżdżają.
- Rozmowy kontra strona (10 minut). Jak brzmiał opis firmy w pierwszych dwóch minutach trzech ostatnich rozmów? Zapisz dokładnie te sformułowania, które padły. Często okazuje się, że mówiona wersja jest ostrzejsza niż wszystko, co opublikowane. To zwykle gotowy szkic nowego przekazu.
Jeśli wszystkie trzy testy się zgadzają, a materiały po prostu wyglądają staro, masz problem projektowy i możesz od razu przejść do strony lub decku. Jeśli się nie zgadzają, zacznij od pozycjonowania marki.
Kolejność pracy
1. Sprint strategii i pozycjonowania. Z naszego doświadczenia to jeden do dwóch tygodni dla zespołu B2B po seedzie. Wynik jest krótki i spisany:
- jedno zdanie, które da się powiedzieć na głos i wstawić na slajd tytułowy
- kategoria, w której firma ma być porównywana
- idealny klient: typ firmy, rola kupującego, moment, w którym zaczyna szukać
- trzy dowody (klienci, wyniki, przewaga technologiczna), które da się pokazać, a nie tylko zadeklarować
- pięć najczęstszych obiekcji i odpowiedź na każdą
Przez tydzień testuj to zdanie w prawdziwych rozmowach, zanim cokolwiek na nim zbudujesz.
2. Materiał, który stoi przed najbliższym celem. Deck albo strona, nie oba naraz (tabela poniżej).
3. Drugi materiał, z tego samego przekazu. Używaj tych samych słów. Slajd z problemem i sekcja problemu na stronie mają być rozpoznawalnie tym samym argumentem.
4. Identyfikacja wizualna, tylko tak głęboko, jak wymaga cel. Jeśli obecne logo i kolory są po prostu skromne, porządna typografia i spójny układ często dają więcej niż nowy znak. Agencje, które o tym piszą, mówią podobnie: PIXELUP radzi decydować na podstawie tego, co ogranicza firmę, a nie tego, kiedy pieniądze wpłyną na konto, a Brandappart pisze, że pierwsza rzecz do poprawienia po rundzie zwykle w ogóle nie jest wizualna.
Deck czy strona jako drugi krok: zdecyduj według celu
| Najbliższy cel (6 do 12 miesięcy) | Drugi krok | Dlaczego |
|---|---|---|
| Kolejna runda w ciągu ok. 12 miesięcy | Pitch deck | Inwestor widzi najpierw deck, stronę sprawdza potem. |
| Rekrutacja seniorów | Deck, potem strona z zakładką kariery | Kandydat słyszy historię w rozmowie, a potem weryfikuje ją w sieci. |
| Pilotaże z dużymi firmami, zakupy korporacyjne | Strona | Grupy zakupowe robią krótką listę, zanim do Ciebie napiszą. |
| Ruch przychodzący, SEO, wyszukiwanie w AI | Strona | Wyszukiwarki i asystenci AI cytują tylko to, co opublikowane. |
| Sprzedaż przez partnerów | Deck sprzedażowy | Partner potrzebuje materiału, który przedstawi bez Ciebie. |
Niezależnie od kolejności trzymaj deck w prostocie. Kevin Hale z Y Combinator w tekście o projektowaniu decku pisze, że slajdy mają być czytelne, proste i oczywiste.
Co może poczekać do osiągnięcia celu
- Pełny brand book z opisanymi wszystkimi przypadkami brzegowymi
- Identyfikacja w ruchu, dźwięk, własne biblioteki ilustracji
- Gadżety i materiały eventowe
- Nowa nazwa, chyba że obecna jest naprawdę zepsuta
- Przebudowa całej strony, gdy cel udźwigną nowa strona główna i dwie kluczowe podstrony
- Dopieszczone animacje w decku
Żadna z tych rzeczy nie naprawi problemu z przekazem, a wszystkie łatwiej zrobić dobrze, gdy przekaz przetrwa kilka miesięcy w prawdziwym użyciu.
Kiedy lepiej niczego nie ruszać
Odpuść rebranding i ogranicz pracę nad materiałami do minimum, jeśli:
- jesteś jeszcze przed dopasowaniem produktu do rynku i produkt zmienia kształt co miesiąc
- wciąż wybierasz między dwoma albo trzema segmentami klientów
- w najbliższym kwartale prawdopodobny jest pivot
Wtedy napisz najlepsze zdanie, na jakie Cię dziś stać, wstaw je na prostą stronę główną i slajd tytułowy, i wróć do tematu, gdy klient przestanie się zmieniać. Duży projekt marki na ruchomym celu daje ładne materiały, które za trzy miesiące będą nieaktualne.
Ryzyko odwrotne też istnieje. First Round Review zauważa, że zbyt wielu założycieli zbyt długo odkłada branding, i przytacza Leslie Ziegler ze współzałożycielskiego zespołu Rock Health: mała marka, która idzie do giganta pokroju UnitedHealthcare z amatorskimi materiałami, nie zostanie potraktowana poważnie. Jeśli Twoim celem jest duża firma, na przykład bank albo sieć handlowa, słaba strona kosztuje Cię spotkania.
Budżet i czas, uczciwie
Nie ma właściwego procentu rundy. Agencje publikują widełki, nie normy: KLIMB podaje na przykład 15 do 30 tysięcy euro na branding na etapie seed. Dopasuj zakres do celu i jego terminu. Sprint przekazu plus jeden materiał to inny budżet niż przekaz, identyfikacja, strona i deck razem. Jeśli chcesz najpierw uporządkowanie tego, co masz, zacznij od audytu marki w 60 minut, a stronę przejdź z checklistą redesignu. Jeśli jednak zdecydujesz się na pełny rebranding, przeczytaj najpierw przewodnik po rebrandingu firmy. O tym, kiedy na jakim etapie inwestować w markę, piszemy w tekście branding dla startupów.
Jak robimy to w dp.vision
dp.vision to seniorskie studio marki, stron i produktów dla finansowanych firm technologicznych B2B prowadzonych przez założycieli, od pre-seed po rundzie do Serii A, albo rentownych. Jeden zespół prowadzi pracę od strategii i pozycjonowania marki przez identyfikację po stronę, deck i produkt, z zakresem ustawionym pod cel odległy o 4 do 16 tygodni. Przy każdym projekcie pracuje strateg i dedykowany zespół (na przykład copywriter, projektant, projektant UX i programista), a Ty masz jedną osobę kontaktową. AI przyspiesza pracę, decyzje podejmują ludzie. Mamy siedzibę w Poznaniu i pracujemy zdalnie.
Jak to się ma do tego artykułu:
- Validate, od 10 000 zł: sam krok strategii i pozycjonowania, gdy potrzebujesz zdania i hierarchii przekazu, zanim zdecydujesz o czymkolwiek innym.
- Launch, od 39 000 zł: strategia i pozycjonowanie, identyfikacja i strona w jednym projekcie. Deck nie wchodzi w cenę bazową, ale można go wpisać w zakres projektu: przekaz obejmuje stronę, deck i rozmowy handlowe, a zakres identyfikacji może objąć szablony decku.
- Build, od 99 000 zł: tylko wtedy, gdy problem „produkt wygląda gorzej, niż jest” siedzi w samym interfejsie produktu. PaceSovereign (badania, pełny branding, pitch deck, wsparcie w relacjach z inwestorami oraz demo i MVP produktu, z MVP w 8 tygodni) oraz DailyMuse (pełny branding, landing page, pitch deck, wsparcie w relacjach z inwestorami oraz demo i MVP produktu), oba od 40 000 USD, to przykłady, jak jeden zespół przenosi jeden przekaz od strategii aż do produktu.
Wszystkie pakiety znajdziesz w cenniku. I wprost: jeśli jesteś przed dopasowaniem produktu do rynku albo wciąż wybierasz klienta, prawdopodobnie to jeszcze nie moment na nas. Zrób test opisany wyżej, napisz zdanie i wróć, gdy się utrzyma. Jeśli prowadzisz finansowany startup B2B z celem w kalendarzu, pierwsza rozmowa jest bezpłatna i trwa 20 minut.
Najczęstsze pytania
Czy po rundzie seed trzeba robić rebranding? Zwykle nie jako pierwszy krok. Najpierw jedno zdanie o firmie, potem strona albo deck, od którego zależy najbliższy cel. Nowe logo ma sens, gdy obecne realnie przeszkadza.
Czy inwestorzy i klienci oglądają stronę internetową startupu? Klienci robią rozpoznanie wcześnie: w raporcie 6sense 94% grup zakupowych miało ranking dostawców przed pierwszym kontaktem, a według Gartnera 69% kupujących B2B widzi niespójności między stroną a handlowcami. Z naszego doświadczenia inwestorzy sprawdzają stronę po decku.
Co najpierw: pitch deck czy strona www? Najpierw zdanie. Potem deck, jeśli w ciągu ok. 12 miesięcy zbierasz rundę albo wkrótce zatrudniasz seniorów, a strona, jeśli najpierw są pilotaże, sprzedaż albo ruch przychodzący.
Ile trwa dopracowanie przekazu i propozycji wartości? Z naszego doświadczenia jeden do dwóch tygodni, plus tydzień testowania zdania w prawdziwych rozmowach.
Czy można zostawić nazwę i logo, a poprawić tylko komunikację? Często tak. Nieporozumienia biorą się zwykle ze słów, nie ze znaku.
Ile startup po rundzie seed powinien wydać na markę i stronę? Nie ma standardowego procentu rundy. Dopasuj budżet do celu i terminu. Widełki agencji, jak 15 do 30 tysięcy euro u KLIMB, to punkt odniesienia, nie reguła.
